Na początku TTouch był czymś nowym i dziwnym dla szynszyla. Nie wiedział co się dzieje, co skutkowało wierceniem się. Szynszyl oczywiście był przyzwyczajony do dotyku, ale ruch „Zachmurzonego Lamparta” był nietypowy- spokojniejszy od głaskania dziecka i krótszy od głaskania dorosłego. Nagle głaskanie futerka i przegłaskiwanie skóry, zastąpione zostało okrężnymi ruchami skóry, a nie dotykaniem jej na powierzchni. Szyszek na początku czuł się niespokojny i sprawdzał, czy zna rękę wykonującą ruchy TTouch. Teraz szynszyl odpręża się, a później wraca do klatki, w której spokojnie kładzie się odprężony. Jednak największym plusem jaki dał nam TTouch jest to, że szynszyl przestał popisikać podczas snu. Jeszcze raz serdecznie dziękujemy!
Magda G.
